adw. A. Koniuszko odpowiada na pytania aplikantów adwokackich
apl. adw. Katarzyna: Pani Mecenas, obserwuję Pani praktykę już od pewnego czasu i jestem pod wrażeniem Pani zaangażowania w sprawy dotyczące błędów medycznych. Jak zaczęła się Pani specjalizacja w tej dziedzinie?
adw. Anna Koniuszko: Dziękuję, Kasiu. To przyszło naturalnie. Jeszcze jako młoda prawniczka zetknęłam się z dramatyczną sprawą pacjentki, która z powodu pomyłki lekarskiej straciła zdrowie. Ta sprawa mnie poruszyła, ale też zmotywowała do kształcenia się w kierunku prawa medycznego. Zrozumiałam, jak bardzo pacjenci potrzebują profesjonalnego wsparcia – nie tylko prawnego, ale też ludzkiego. Od tamtej pory, sprawy związane z błędami medycznymi stały się moim główny obszar praktyki.
Katarzyna: Czym dokładnie jest błąd medyczny w sensie prawnym? Na aplikacji często o tym mówimy, ale w praktyce bywa, to znacznie bardziej złożone.
adw. Anna Koniuszko: To prawda – teoria to jedno, a praktyka to zupełnie coś innego. Błąd medyczny, to działanie lub zaniechanie niezgodne z aktualną wiedzą medyczną, które prowadzi do szkody u pacjenta. Musimy jednak udowodnić, że między tym działaniem a szkodą istnieje związek przyczynowy. To wymaga współpracy z biegłymi i szczegółowej analizy dokumentacji medycznej. Czasem nawet drobne przeoczenie może mieć ogromne konsekwencje.
Katarzyna: Jak wygląda prowadzenie takiej sprawy od początku do końca?
adw. Anna Koniuszko: Zaczynamy od spotkania z klientem i analizy jego sytuacji – to moment, w którym najczęściej widzę ogrom emocji: żal, złość, bezsilność. Potem zbieramy dokumentację, konsultujemy się z lekarzami lub niezależnymi biegłymi. Jeśli mamy podstawy, kierujemy sprawę do sądu – zazwyczaj cywilnego, czasem karnego. Proces trwa długo – nawet kilka lat – i bywa wyczerpujący dla obu stron. Ale dobrze przygotowana sprawa ma szansę na sukces.
Katarzyna: Czyli adwokat w takich sprawach musi być nie tylko prawnikiem, ale i trochę psychologiem?
adw. Anna Koniuszko: Absolutnie. Empatia jest niezbędna. Ludzie powierzają nam swoje dramaty – czasem po stracie bliskiej osoby, czasem po latach życia z niepełnosprawnością. Nie można tego traktować jak „kolejnej sprawy w segregatorze”. Ale trzeba też zachować profesjonalny dystans, żeby skutecznie działać w Sądzie. To cienka granica, której trzeba się nauczyć.
Katarzyna: Jakie są najczęstsze błędy medyczne, które pojawiają się w sprawach sądowych?
adw. Anna Koniuszko: Najczęściej błędy diagnostyczne – np. zbyt późne rozpoznanie choroby nowotworowej czy pomylenie objawów. Kolejna grupa, to błędy okołoporodowe (niedotlenienie dziecka, brak reakcji lekarzy na nieprawidłowości w zapisie KTG, zbyt późna decyzja o cięciu cesarskim) – są to bardzo trudne sprawy i emocjonalnie obciążające. Zdarzają się też błędy chirurgiczne, jak np. usunięcie niewłaściwego organu, uszkodzenie nerwów czy zakażenia szpitalne, które kwalifikujemy, jako błąd organizacyjny szpitala.
Katarzyna: A czy pacjenci w Polsce coraz częściej decydują się na dochodzenie swoich praw w takich sytuacjach?
adw. Anna Koniuszko: Tak – i bardzo dobrze. Świadomość prawna wśród pacjentów rośnie. Ludzie przestają się bać, że „z lekarzem się nie wygra”. Dobrze przygotowana sprawa, oparta na dowodach, ma realną szansę na sukces. Poza tym takie wyroki mają znaczenie prewencyjne – skłaniają placówki medyczne do większej ostrożności i poprawy procedur.
Katarzyna: Co powiedziałaby Pani aplikantkom czy młodym prawnikom, którzy chcą się specjalizować w prawie medycznym?
adw. Anna Koniuszko: Przede wszystkim: nie bać się tej dziedziny. Wymaga ona dużo pracy, ale daje też ogromną satysfakcję. Warto uczyć się od doświadczonych prawników, uczestniczyć w rozprawach, analizować orzecznictwo. I nie zapominać o człowieku – bo każda sprawa to czyjeś życie.
Katarzyna: Bardzo Pani dziękuję za tę rozmowę. Jestem pewna, że dla wielu osób – zarówno pacjentów, jak i młodych prawników – będzie bardzo cenna.
adw. Anna Koniuszko: Dziękuję, Kasiu. Trzymam kciuki za Twoją drogę zawodową – a wszystkim, którzy szukają sprawiedliwości, życzę odwagi i dobrych ludzi wokół.
















