Sanepid musi wiedzieć. Kiedy szpital musi zgłosić zakażenie ?

Wyobraź sobie sytuację: Twój bliski trafia do szpitala z powodu operacji kolana, zapalenia płuc albo nawet zwykłej diagnostyki. Po kilku dniach jego stan nagle się pogarsza, dosłownie z dnia na dzień. Lekarze zaczynają mówić o „zakażeniu bakteryjnym”, „kolonizacji” albo tajemniczej nazwie jak Klebsiella pneumoniae NDM. Po tygodniu – pacjent nie żyje. Brzmi drastycznie? Niestety, takie przypadki zdarzają się w polskich szpitalach częściej, niż mogłoby się wydawać.

Ale nie każdy wie, że w takiej sytuacji szpital ma obowiązek zgłosić zakażenie do sanepidu. I to nie tylko z powodów statystycznych. Brak zgłoszenia może świadczyć o rażącym naruszeniu procedur epidemiologicznych – a to z kolei może mieć bezpośrednie znaczenie w procesie cywilnym lub karnym przeciwko podmiotowi medycznemu.

Czym są „bakterie alarmowe”?

Przykładowo Bakterie typu NDM (New Delhi metallo-beta-laktamazy), czy gronkowiec złocisty (Staphylococcus aureus) oporny na metycylinę (MRSA), to tzw. czynniki alarmowe – bakterie wyjątkowo oporne na leczenie, często wywołujące ciężkie zakażenia u pacjentów. Ich obecność w organizmie pacjenta wymaga natychmiastowego zgłoszenia do Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej.

Co mówi prawo?

Zgodnie z art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi – lekarz lub diagnosta laboratoryjny ma obowiązek niezwłocznie, nie później niż w ciągu 24 godzin od uzyskania dodatniego wyniku potwierdzającego obecność zakażenia szpitalnego oraz zakażenia biologicznymi czynnikami chorobotwórczymi opornymi na antybiotyki kluczowe dla leczenia, zgłosić ten fakt właściwemu państwowemu powiatowemu inspektorowi sanitarnemu.

Co to oznacza dla pacjenta lub jego rodziny?

Jeśli zakażenie nie zostało zgłoszone, szpital złamał prawo. Co więcej, może to oznaczać:

  • brak odpowiedniej izolacji pacjenta,
  • brak działań zapobiegawczych wobec personelu i innych chorych,
  • zignorowanie obowiązku informacyjnego wobec sanepidu,
  • narażenie nie tylko pacjenta, ale także innych hospitalizowanych i personel na zakażenie

Dla rodzin pacjentów może, to być kluczowy argument w sprawie o odszkodowanie lub zadośćuczynienie – szczególnie jeśli doszło do powikłań, trwałego uszczerbku na zdrowiu lub śmierci.

Jak możemy pomóc?

Nasza kancelaria od lat specjalizuje się w sprawach z zakresu prawa medycznego – w tym w procesach sądowych przeciwko szpitalom i placówkom ochrony zdrowia. Pomagamy:

  • ustalić, czy doszło do zakażenia szpitalnego,
  • uzyskać dokumentację medyczną i epidemiologiczną,
  • skierować wniosek do sanepidu o potwierdzenie zgłoszenia (lub jego braku),
  • przygotować pozew cywilny przeciwko szpitalowi,
  • reprezentować rodziny pacjentów w sądzie.

Jeśli podejrzewasz, że Twoje zakażenie – albo śmierć bliskiej osoby – mogła być wynikiem zaniedbań szpitala, nie czekaj. Odpowiedzialność placówek medycznych nie kończy się na wypisie ze szpitala.

Skontaktuj się z nami, a bezpłatnie ocenimy Twoją sytuację. Adwokat Anna Koniuszko, tel. 608-415-200

Adwokat Anna Koniuszko
Adwokat Anna Koniuszko

Mecenas Anna Koniuszko specjalizuje się w prowadzeniu spraw cywilnych oraz karnych z zakresu prawa medycznego. Z powodzeniem od wielu lat pozywa szpitale i lekarzy w imieniu osób poszkodowanych przez błąd lekarza. Reprezentuje również pacjentów przed Wojewódzkimi Komisjami do Spraw Orzekania o Zdarzeniach Medycznych. Adwokat Anna Koniuszko szczególnym uznaniem cieszy się wśród rodziców dzieci, które stały się ofiarami błędów lekarzy/położnych w czasie porodu. Dzięki jej zaangażowaniu w prowadzone sprawy wiele rodzin uzyskało dla swoich dzieci wysokie zadośćuczynienie, odszykowanie oraz rentę.

Najnowsze wpisy