Lekarz mówi, że to było powikłanie. Czy rzeczywiście oznacza to, że nie ma błędu medycznego?

„To było powikłanie” To jedno z najczęściej powtarzanych zdań, jakie słyszą pacjenci po nieudanym leczeniu, operacji czy zabiegu. Czasami rzeczywiście mamy do czynienia z powikłaniem, którego nie można było uniknąć, mimo prawidłowo przeprowadzonego leczenia. Ale nie każde powikłanie oznacza, że lekarz lub szpital nie ponosi odpowiedzialności. I właśnie tutaj pojawia się problem – dla pacjenta granica pomiędzy powikłaniem, a błędem medycznym często jest bardzo trudna do ustalenia.

Powikłanie nie zawsze oznacza brak odpowiedzialności

Medycyna nie daje gwarancji osiągnięcia określonego rezultatu. Nawet prawidłowo przeprowadzony zabieg może wiązać się z ryzykiem wystąpienia określonych następstw. Pacjent może zostać prawidłowo zdiagnozowany, właściwie zakwalifikowany do zabiegu, a sam zabieg może zostać wykonany zgodnie z aktualną wiedzą medyczną – a mimo to może dojść do komplikacji. Samo wystąpienie niekorzystnego skutku leczenia nie przesądza więc jeszcze o błędzie medycznym.

Ale działa to również w drugą stronę.

Nazwanie danego zdarzenia „powikłaniem” nie powoduje automatycznie, że odpowiedzialność lekarza lub placówki medycznej zostaje wyłączona.

Kluczowe pytanie brzmi:

Czy do powstania szkody doszło pomimo prawidłowego postępowania medycznego, czy też szkoda była następstwem nieprawidłowego działania albo zaniechania?

Przykład: powikłanie czy błąd podczas operacji?

Wyobraźmy sobie pacjenta, który został poddany operacji. Po zabiegu pojawiają się poważne problemy zdrowotne. Pacjent dowiaduje się, że doszło do uszkodzenia określonego narządu i słyszy, że jest to „znane powikłanie tego rodzaju operacji”.

Czy to oznacza, że nie ma o czym rozmawiać?

Niekoniecznie. Dopiero analiza całego procesu leczenia pozwala odpowiedzieć na pytanie, czy mamy do czynienia rzeczywiście z powikłaniem, czy z błędem medycznym.

A co z sytuacją, kiedy lekarz twierdzi: „został Pan/Pani poinformowany o ryzyku”?

To również nie kończy sprawy. Pacjent może zostać poinformowany o ryzyku określonego powikłania i mimo to może dojść do odpowiedzialności podmiotu leczniczego, jeżeli szkoda była związana z nieprawidłowym sposobem udzielania świadczenia medycznego.

Sama zgoda pacjenta na zabieg nie oznacza przecież zgody na leczenie niezgodne z aktualną wiedzą medyczną.

Dlatego w sprawach dotyczących błędów medycznych warto rozdzielić dwie kwestie:

ryzyko związane z prawidłowo przeprowadzonym leczeniem

od

następstw wynikających z nieprawidłowego postępowania medycznego.

To nie są pojęcia tożsame.

W sprawach dotyczących odpowiedzialności za błędy medyczne najważniejsze jest ustalenie, jak wyglądał cały proces leczenia i czy postępowanie personelu medycznego było prawidłowe, czyli zgodne z aktualną wiedza medyczną.

Jeżeli masz wątpliwości, czy w Twojej sprawie mogło dojść do błędu medycznego, dokumentację warto przeanalizować zanim podejmiesz decyzję, że „nic nie da się zrobić”.

Adwokat Ania Koniuszko specjalizuje się w prowadzeniu spraw z zakresu prawa medycznego, w tym spraw dotyczących błędów medycznych, odpowiedzialności lekarzy i szpitali oraz roszczeń osób poszkodowanych w procesie leczenia.

Adwokat Anna Koniuszko
Adwokat Anna Koniuszko

Mecenas Anna Koniuszko specjalizuje się w prowadzeniu spraw cywilnych oraz karnych z zakresu prawa medycznego. Z powodzeniem od wielu lat pozywa szpitale i lekarzy w imieniu osób poszkodowanych przez błąd lekarza. Reprezentuje również pacjentów przed Wojewódzkimi Komisjami do Spraw Orzekania o Zdarzeniach Medycznych. Adwokat Anna Koniuszko szczególnym uznaniem cieszy się wśród rodziców dzieci, które stały się ofiarami błędów lekarzy/położnych w czasie porodu. Dzięki jej zaangażowaniu w prowadzone sprawy wiele rodzin uzyskało dla swoich dzieci wysokie zadośćuczynienie, odszykowanie oraz rentę.

Najnowsze wpisy