Sprawa dotyczyła lekarza ginekologa, który pomimo nieprawidłowych wyników badań kartograficznych (KTG) płodu nie podjął decyzji o przeprowadzeniu cesarskiego cięcia. W konsekwencji dziecko zmarło w łonie matki.
Zacznijmy od początku. Pacjentka została przyjęta do szpitala w 40 tygodniu ciąży z podejrzeniem makrosomii płodu, czyli mówiąc bardzo ogólnie było podejrzenie, że urodzeniowa masa noworodka będzie większa, niż masa ciała dla odpowiedniego wieku płodowego. Parametry płodu w wykonanych dwukrotnie w dniu przyjęcia pacjentki do szpitala badaniach KTG między godz. 8:07, a 13:04 były prawidłowe. Wyniki kolejnego badania KTG wykonanego w godzinach popołudniowych przedstawiały znaczną tachykardię z zawężeniem oscylacji, z cechami zapisu sinusoidalnego i wskazywał na brak dobrostanu płodu. Taki wynik nakazywał podjęcie decyzji o zakończeniu ciąży. Wynik kolejnego badania KTG wykonanego w godzinach wieczornych w tym samym dniu wykazał brak akcji serca płodu będący wynikiem niedotlenienia wewnątrzmacicznego. Pacjentka po stwierdzeniu śmierci wewnątrzmacicznej płodu została przeniesiona na Oddział Ginekologii i w dniu następnym urodziła martwą córkę siłami natury. Na podstawie sekcji zwłok martwo urodzonego noworodka rozpoznano wewnątrzmaciczne obumarcie płodu w ciąży donoszonej.
W jaki sposób obwiniony przed Sądem Lekarskim lekarz tłumaczył fakt, że nie podjął decyzji o wykonaniu cesarskiego cięcia?
Po pierwsze lekarz w tej sprawie przyznał się do winy (co się nie zdarza zbyt często) i złożył wyjaśnienia, w których usprawiedliwiał się dużą ilością pracy, brakami kadrowymi na Oddziale i dużą liczbą rodzących pacjentek w tym dniu, a także koniecznością wykonania innego cesarskiego cięcia.
Jaki wyrok wydał Naczelny Sąd Lekarski?
Naczelny Sąd Lekarski oczywiście uznał winę lekarza wskazując, że lekarz naruszył obowiązek działania z należytą starannością (art. 4 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty). Nie budziło żadnych wątpliwości, że zaniechanie działania polegającego na pilnym zakończeniu ciąży najpóźniej ok. godz. 16:00 z uwagi na patologiczne zapisy KTG stanowiło naruszenie obowiązku należytej staranności. Zgodnie z obowiązującą wiedzą położniczą nieprawidłowy zapis KTG (m.in. znaczna tachykardia z zawężeniem oscylacji) powinien obligować obwinionego lekarza do podjęcia decyzji o przeprowadzeniu porodu dziecka poprzez cesarskie cięcie. Dziecko posiadało zdolność do przeżycia poza organizmem matki. Lekarz w konsekwencji na skutek braku podjęcia decyzji o natychmiastowym cięciu cesarskim spowodował śmierć dziecka w łonie matki.
Sąd Lekarski wymierzył lekarzowi karę ograniczenia zakresu czynności w wykonywaniu zawodu lekarza poprzez zakaz pracy w Szpitalach na oddziałach położniczych na okres jednego roku.
Wszystkich zainteresowanych szczegółami sprawy odsyłam do portalu orzeczeń sądów lekarskich.