Wśród spraw, które prowadzę jako adwokat, szczególnie poruszające są te dotyczące porodów. Bo tu stawką jest nie tylko zdrowie matki, ale też przyszłość dziecka. Często słyszę pytanie:
„Czy naprawdę da się coś zrobić, kiedy poród poszedł nie tak?”
Odpowiedź brzmi: tak. Choć sprawy o błędy okołoporodowe są trudne, coraz więcej rodzin odzyskuje sprawiedliwość. I to nie tylko w formie odszkodowania, ale przede wszystkim – uznania, że doszło do błędu, że ktoś zawiódł, że system nie zadziałał tak, jak powinien.
Sprawa, której długo nie zapomnę
Kilka miesięcy temu reprezentowałem kobietę, która przez wiele godzin rodziła w szpitalu swojego syna. Personel ignorował objawy niedotlenienia dziecka, odwlekano decyzję o cesarskim cięciu. Skutki? Dziecko przyszło na świat z ciężkim niedotlenieniem, dziś wymaga intensywnej rehabilitacji i opieki 24/7.
Sąd, po analizie dokumentacji i opinii biegłych, nie miał wątpliwości, że doszło do błędu podczas porodu. Proces sądowy trwał długo, ale zakończył się wygraną. Dla rodziców, to była nie tylko ulga finansowa, ale też symboliczna chwila: ktoś wreszcie nazwał to, co wszyscy wokół próbowali przemilczeć.
Dlaczego warto dochodzić swoich praw?
- Bo opieka okołoporodowa w Polsce ma swoje silne strony – ale też poważne słabości.
- Bo wiele błędów wynika z ignorowania sygnałów zagrożenia, braku szybkiej reakcji, rutyny.
- Bo dziecko poszkodowane przy porodzie potrzebuje wsparcia przez całe życie – a to są realne koszty, które powinna ponieść instytucja, nie rodzice.
Zgłoszenie się do prawnika specjalizującego się w prawie medycznym, to pierwszy krok – nie oznacza jeszcze walki w sądzie. To rozmowa, analiza dokumentacji, wsparcie w decyzji: co dalej.
Prawo jest po stronie pacjentów
Fakty są takie, że pacjentki, które wychodzą ze szpitala po porodzie z niedotlenionym dzieckiem często są pozostawione same sobie, a ich głos jest bagatelizowany. Proces sądowy o odszkodowanie dla dziecka, to właśnie ta przestrzeń w której przywraca się równowagę między pacjentem, a systemem.
I na koniec: słówko do Frankowiczów
Równolegle prowadzimy kolejne sprawy frankowe – maj i czerwiec, to był wysyp rozpraw, a sądy nadal orzekają korzystnie dla kredytobiorców. Jeśli masz umowę sprzed lat i wciąż nie wiesz, czy warto działać – nie czekaj. Analiza prawna to pierwszy krok, bez ryzyka, a może zmienić Twoją sytuację finansową na kolejne lata.
adwokat Anna Koniuszko, tel. 608-415-200
















