Błąd przy porodzie – 6 sygnałów, że warto sprawdzić, czy doszło do błędu medycznego

Czy Twoje dziecko urodziło się w ciężkiej zamartwicy? Doszło do niedotlenienia? Lekarze długo zwlekali z cesarskim cięciem? A może po porodzie nikt nie potrafił Ci wyjaśnić, dlaczego stan dziecka jest tak poważny?

W takich sytuacjach rodzice często przez wiele miesięcy, a nawet lat zastanawiają się nad jednym pytaniem: Czy można było zrobić coś inaczej?

To bardzo trudne pytanie. Jeszcze trudniejsze jest znalezienie na nie odpowiedzi, kiedy rodzice nie mają, ani wiedzy medycznej, ani prawnej. Jako adwokat zajmująca się sprawami błędów medycznych wiem, że sam fakt, iż poród zakończył się komplikacjami, nie oznacza jeszcze błędu lekarza lub położnej. Medycyna nie zawsze pozwala uniknąć powikłań.

Z drugiej strony nie każdą komplikację można tłumaczyć „trudnym porodem” albo „tak musiało być”. Czasami za dramatycznym stanem dziecka stoi błąd lub opóźnienie, które można było rozpoznać i któremu można było zapobiec.

1. Nieprawidłowe KTG było widoczne, ale personel nie zareagował

Jednym z najważniejszych dowodów w wielu sprawach dotyczących błędów okołoporodowych jest dokumentacja dotycząca monitorowania stanu dziecka.

KTG może dostarczać informacji o czynności serca płodu i czynności skurczowej macicy. Sam zapis KTG nie wystarczy jednak do stwierdzenia błędu.

Istotne jest między innymi to:

  • jak wyglądał zapis,
  • kiedy pojawiły się nieprawidłowości,
  • jak długo się utrzymywały,
  • jak interpretował je personel,
  • jakie działania podjęto po ich wystąpieniu,
  • czy reakcja była odpowiednio szybka,
  • czy w danej sytuacji należało rozważyć zakończenie porodu.

Dlatego jeśli po porodzie dowiedziałaś się, że Twoje dziecko było niedotlenione, nie ograniczaj się wyłącznie do karty informacyjnej ze szpitala. W takich sprawach konieczna może być szczegółowa analiza całej dokumentacji medycznej – od przebiegu ciąży i zapisów KTG, przez dokumentację porodu, aż po dokumentację noworodka.

W mojej kancelarii dysponuję zapleczem specjalistów, którzy pomagają mi weryfikować dokumentację medyczną i oceniać, czy sposób prowadzenia porodu oraz reakcje personelu były prawidłowe. Dzięki temu mogę dokładniej ustalić, czy w konkretnym przypadku mogło dojść do błędu medycznego i czy istnieją podstawy do dochodzenia roszczeń.

2. Długo zwlekano z wykonaniem cesarskiego cięcia

Samo wykonanie cesarskiego cięcia nie jest oczywiście gwarancją, że dziecko urodziłoby się zdrowe. W sprawach o błąd medyczny analizuje się jednak, czy w konkretnym momencie istniały wskazania do zakończenia porodu oraz czy decyzja została podjęta odpowiednio szybko.

Szczególne znaczenie może mieć sytuacja, w której:

  • stan dziecka pogarszał się,
  • zapis KTG był nieprawidłowy,
  • występowały inne czynniki ryzyka,
  • poród nie postępował prawidłowo,
  • a mimo to przez długi czas kontynuowano poród drogami natury.

W takich przypadkach konieczne jest zestawienie dokumentacji medycznej z aktualną wiedzą medyczną i obowiązującymi standardami postępowania. Od maja 2026 r. obowiązują nowe standardy organizacyjne opieki okołoporodowej, które wzmacniają m.in. podmiotowość kobiety i jej prawa w czasie ciąży, porodu i połogu. 

3. Dziecko urodziło się w ciężkiej zamartwicy lub z objawami niedotlenienia

To jeden z sygnałów, który powinien skłonić rodziców do dokładnego przeanalizowania przebiegu porodu. Jeżeli dziecko po urodzeniu wymagało intensywnej pomocy medycznej, resuscytacji, pobytu na oddziale intensywnej terapii noworodka, a później pojawiły się problemy neurologiczne lub rozwojowe, warto ustalić, co dokładnie doprowadziło do takiego stanu. Sama zamartwica okołoporodowa nie przesądza jeszcze o odpowiedzialności szpitala.

Kluczowe może być natomiast ustalenie: Czy personel medyczny miał możliwość rozpoznania zagrożenia i odpowiednio wcześnie zareagować? Jeżeli odpowiedź na to pytanie brzmi „tak”, może pojawić się podstawa do dalszej analizy odpowiedzialności za powstałą szkodę.

4. Po porodzie nikt nie potrafił wyjaśnić rodzicom, co właściwie się wydarzyło

To sytuacja, z którą rodzice spotykają się bardzo często. Dziecko rodzi się w ciężkim stanie. Następnie trafia na oddział neonatologiczny. Rodzice słyszą o niedotlenieniu, zamartwicy, zmianach w mózgu albo konieczności rehabilitacji. A kiedy pytają: „Dlaczego do tego doszło?” nie otrzymują konkretnej odpowiedzi.

Oczywiście lekarz nie zawsze może jednoznacznie wskazać przyczynę problemu. Jeżeli jednak po analizie dokumentacji pojawiają się poważne wątpliwości dotyczące przebiegu porodu, warto je wyjaśnić. Nie należy przy tym opierać się wyłącznie na ustnych relacjach.

Najważniejszym punktem wyjścia jest zazwyczaj pełna dokumentacja medyczna.

5. Dokumentacja medyczna nie odpowiada na wszystkie pytania

Rodzice często mówią mi: „Mam wypis ze szpitala, ale wszystko wygląda tam prawidłowo”.

To całkowicie zrozumiałe. Karta informacyjna leczenia szpitalnego jest tylko niewielką częścią dokumentacji potrzebnej do oceny sprawy.Warto zadbać o uzyskanie możliwie pełnej dokumentacji dotyczącej ciąży, porodu i leczenia dziecka.

Prawo pacjenta obejmuje dostęp do dokumentacji medycznej, a dokumentacja może zostać udostępniona m.in. w formie kopii, wydruku, elektronicznej lub na informatycznym nośniku danych. Pierwsza kopia dokumentacji jest nieodpłatna. 

 W praktyce szczególnie istotne mogą być dokumenty dotyczące:

  • przebiegu ciąży,
  • badań USG,
  • zapisów KTG,
  • przebiegu porodu,
  • decyzji dotyczących sposobu zakończenia porodu,
  • wykonanych zabiegów,
  • stanu dziecka bezpośrednio po urodzeniu,
  • resuscytacji,
  • pobytu dziecka na oddziale neonatologicznym lub intensywnej terapii,
  • badań obrazowych,
  • późniejszego leczenia i rehabilitacji.

Dokumentacja medyczna ma ogromne znaczenie dowodowe w sprawach dotyczących odpowiedzialności za błędy medyczne. Rzecznik Praw Pacjenta wskazuje również, że powinna ona rzetelnie odzwierciedlać przebieg procesu diagnostyczno-leczniczego. 

6. Rodzice przez lata słyszą: „nic nie da się już zrobić”

To chyba najbardziej niebezpieczne zdanie.

Jeżeli dziecko doznało poważnego uszczerbku podczas porodu, rodzice często koncentrują się przede wszystkim na jego leczeniu i rehabilitacji. To naturalne.

Po kilku miesiącach lub latach zaczynają jednak zastanawiać się, czy można było uniknąć tragedii. Wtedy często pojawia się obawa: „Czy nie jest już za późno?”

Nie warto odpowiadać sobie na to pytanie samodzielnie.

Terminy przedawnienia roszczeń zależą od rodzaju roszczenia i konkretnych okoliczności sprawy. Znaczenie może mieć również wiek poszkodowanego dziecka oraz moment, w którym powstała i została ujawniona szkoda. Dlatego jeżeli podejrzewasz błąd podczas porodu, nie odkładaj analizy sprawy na kolejne lata.

Czy można wygrać sprawę o błąd przy porodzie?

Takie sprawy są możliwe do wygrania, ale żadna kancelaria nie powinna obiecywać wyniku procesu bez analizy konkretnego przypadku.

Jeśli masz wątpliwości – zapytaj

adwokat Ania Koniuszko

Kancelaria Adwokacka Anna Koniuszko
ul. Andrzeja Struga 10, 80-116 Gdańsk
tel. 608 415 200
e-mail: sekretariat@kancelariakoniuszko.pl

Kancelaria prowadzi sprawy z zakresu prawa medycznego, w tym sprawy dotyczące błędów medycznych i błędów okołoporodowych. 

Adwokat Anna Koniuszko
Adwokat Anna Koniuszko

Mecenas Anna Koniuszko specjalizuje się w prowadzeniu spraw cywilnych oraz karnych z zakresu prawa medycznego. Z powodzeniem od wielu lat pozywa szpitale i lekarzy w imieniu osób poszkodowanych przez błąd lekarza. Reprezentuje również pacjentów przed Wojewódzkimi Komisjami do Spraw Orzekania o Zdarzeniach Medycznych. Adwokat Anna Koniuszko szczególnym uznaniem cieszy się wśród rodziców dzieci, które stały się ofiarami błędów lekarzy/położnych w czasie porodu. Dzięki jej zaangażowaniu w prowadzone sprawy wiele rodzin uzyskało dla swoich dzieci wysokie zadośćuczynienie, odszykowanie oraz rentę.

Najnowsze wpisy