Każdego dnia zgłaszają się do mnie osoby, które czują, że zostały źle potraktowane w procesie leczenia. Najczęściej mówią: „Nie wiem, czy to był błąd, ale coś było nie tak”. I to jest właśnie moment, w którym zaczyna się realny problem – brak wiedzy, co zrobić dalej.
Ten wpis nie ma Cię przestraszyć, ani zachęcić do pochopnych decyzji. Ma pomóc Ci spokojnie, rozsądnie i skutecznie zareagować.
1. Najpierw: czy to na pewno błąd medyczny?
Nie każde niepowodzenie leczenia, to błąd.
Błąd medyczny to sytuacja, w której:
- lekarz lub personel działa niezgodnie z aktualną wiedzą medyczną, albo
- dochodzi do zaniedbania (np. brak diagnostyki, opóźnienie, pomyłka),
- i to działanie powoduje szkodę u pacjenta.
2. Największy błąd pacjentów: czekanie
Najczęściej spotykam osoby, które zgłaszają się po 2–3 latach. To często za późno, by skutecznie zabezpieczyć dowody.
Dlatego: działaj od razu, ale bez paniki.
3. Krok pierwszy: dokumentacja medyczna (to Twój fundament)
Bez dokumentacji nie ma sprawy.
Masz pełne prawo do:
- historii choroby
- wyników badań
- wypisów ze szpitala
- opisów zabiegów
Co zrobić konkretnie:
- Złóż wniosek do placówki (mailowo lub pisemnie).
- Poproś o pełną dokumentację medyczną.
- Zachowaj potwierdzenie złożenia wniosku.
Nie proś o „wybrane dokumenty”. Bierz wszystko.
4. Krok drugi: zapisz wszystko, co pamiętasz
To może wydawać się banalne, ale ma ogromne znaczenie.
Zapisz:
- daty wizyt
- objawy
- co mówił lekarz
- co było robione (lub czego nie zrobiono)
Pamięć jest zawodna. Po kilku miesiącach szczegóły znikają – a to one często decydują o sprawie.
5. Krok trzeci: NIE oskarżaj pochopnie
To ważne – dla Ciebie.
Publiczne oskarżenia (np. w internecie):
- mogą narazić Cię na odpowiedzialność prawną,
- osłabiają Twoją pozycję w sprawie,
- utrudniają późniejsze negocjacje.
Emocje są naturalne. Ale strategia musi być spokojna i przemyślana.
6. Krok czwarty: sprawdź sprawę zanim ją rozpoczniesz
Sprawa o błąd medyczny, to nie kwestia przekonania – tylko dowodów.
Warto:
- skonsultować dokumentację z prawnikiem,
- często także z niezależnym lekarzem (opinia wstępna),
- ocenić:
- czy doszło do błędu,
- czy jest związek ze szkodą,
- czy sprawa ma sens ekonomiczny.
Nie każda sprawa powinna trafić do sądu. I to jest w porządku.
7. Krok piąty: wybór drogi – masz kilka opcji
Nie każdy wie, że istnieje kilka ścieżek:
Postępowanie cywilne
- odszkodowanie
- zadośćuczynienie
- renta
Postępowanie przed Rzecznikiem Praw Pacjenta
- prostsze, ale ograniczone
Fundusz Kompensacyjny Zdarzeń Medycznych
- szybsza, ale z limitami odszkodowań
Postępowanie karne
- tylko w poważniejszych przypadkach
Kluczowe: dobrać ścieżkę do sytuacji – nie działać schematycznie.
8. Najważniejsze: czego naprawdę szukają pacjenci?
Z mojego doświadczenia – Pacjenci nie szukają tylko pieniędzy.
Szukają:
- wyjaśnienia „co się stało”
- poczucia sprawiedliwości
- bezpieczeństwa na przyszłość
Dobrze prowadzona sprawa powinna, to uwzględniać.
9. Jedna rzecz, którą zapamiętaj
Jeśli masz wątpliwość, czy doszło do błędu – to wystarczający powód, żeby to sprawdzić.
Ale:
- działaj spokojnie,
- zbieraj dowody,
- nie działaj pod wpływem emocji.
Na koniec
Najwięcej tracą nie ci, którzy przegrali sprawę.
Tylko ci, którzy:
- zbyt długo zwlekali,
- działali chaotycznie,
- albo nigdy nie sprawdzili, czy mieli rację.
Masz pytania, zadzwoń tel. 608-415-200, adwokat Ania Koniuszko
















